Fioranese_Pavimenti-ceramica_Cementine-204

Wakacyjne trendy

Nastał okres wakacyjny, urlopowy, wypoczynkowy! Oczywiście trudno w Polsce zdefiniować pojęcia okresu letniego, gdyż każdego roku aura wariuje dając nam jednocześnie do myślenia czy ruszać w Polskę, czy za granicę! Nic to, nie o pogodzie tutaj! Obserwując oferty firm ceramicznych coraz częściej znajduję kolekcje nawiązujące do klasycznych, często nadmorskich klimatów, włosko-hiszpańsko-portugalskich. Z pewnością takowe klimaty obecne są w przeróżnych zakątkach świata, ale będę się trzymał miejsc, w których miałem przyjemność bywać. Pensjonaty, hoteliki, tawerny lub restauracje – tak, pamiętam je doskonale i nigdy mi na myśl nie przyszło, że będę mógł się zachwycać podobnymi kolekcjami mając je w ofercie. W myśl zasady: to co „ichniejsze” niech sobie tam jest! Do rzeczy zatem…

Kilka ceramik, które mam w ofercie nawiązuje do klimatów opisanych powyżej. Chciałbym zatem zacząć od mojej ulubionej – Fioranese, kolekcja Cementine [foto w nagłówku]. Kolekcja zaprojektowana przez Silvie Stanzani, nasycona pięknymi kolorami, 9 różnych motywów w rozmiarze 20×20, które można mieszać lub komponować jako jednolitą całość. Do tego efekt „vintage”, czyli delikatne przetarcia na powierzchni, które przypominają o tradycji i kulturze. Cementine jest tak uniwersalna, że producent proponuje aranżacje w stylu klasycznym, jak i nowoczesnym, a nawet skandynawskim.

gamma#due#classicNastępna, Gamma Due! Może nie wszystkim znana marka, niezbyt wiele kolekcji, ale jak już coś proponują, to widać oryginalność w każdym szczególe! Gamma Due jest trochę jak mapa świata, czyli widzimy kontynenty, a w nich konkretne kraje! Takim „kontynentem” będzie Ornamenta, który tworzą „kraje”: Classic, Melograno, Update i wiele innych. Polecam uwadze kolekcję Classic. Może nie jest tak bogata kolorystycznie jak wcześniej opisane Cementine, ale tutaj bawimy się formatami, czyli 60×60, 30×30, 15×15. Następną różnicą jest fakt, że kolekcja występuje w tzw. miksach, więc nie możemy stworzyć powierzchni z jednej dekoracji, ale dla lubiących takie klimaty będzie to bardziej zaletą, aniżeli wadą!

 

Pragnę zwrócić uwagę na następną kolekcję szczególnie dla tych, którzy uznają, że powyższe są jednak zbyt wyraziste.

Proszę bardzo, mamy coś zdecydowaniethefourshadeconcept#white#grey spokojniejszego, ale nawiązującego do opisywanego stylu. Z uwagi na ustalenia z fabryką nie mogę zdradzić nazwy producenta [pytajcie na priv], napiszę nazwę ogólnej koncepcji, którą producent wymyślił i promuje, mianowicie „the Four shade concept”. O samej, wyjątkowej koncepcji w osobnym artykule, ale teraz chciałbym wyróżnić jeden z jej fundamentów! Mamy 9 różnych dekoracji do komponowania razem lub osobno, wymiar 20×20, dwie kompilacje kolorów, czyli biel-szary lub beż-brąz. Moim faworytem jest ta pierwsza ze względu na jej uniwersalność. Roboczo ujmując – „siądzie” do wszystkiego! Drewno, beton, cement, szkło, itp. Każda pojedyncza sztuka ma swoje imię [żeńskie oczywiście], ale i na to znalazłem odpowiedź, wszak każda jak kobieta – wyjątkowa, nieprzewidywalna, delikatna! Wystarczy niewielka powierzchnia, by komplet dekoracji stworzył piękny akcent w pomieszczeniu. Jestem pewien, że nikt wtedy nie przejdzie obojętnie obok takiej powierzchni.

Z pewnością spotkaliście się z takimi motywami, wymienić można przecież słynny już projekt Patricii Urquioli, czyli kolekcja Azulej z Mutiny lub czy bardziej techniczne Frame z ceramiki Refin. Wszystko to nawiązuje do klasyki, która jest, była, wraca!? Myślę, że najlepszym zakończeniem tego artykułu będzie stwierdzenie jakiejś mądrej głowy, która powiedziała, że „klasyka nigdy nie skończyła mówić tego, co ma do powiedzenia…”

Zapraszam do adDesign!

 

refin#frame#mutina#azulej

 

 

 

 

 

39451_1615158550009_2302400_n

Witajcie!

Witajcie wszyscy!

Pomyślałem, że jeśli już blog, to wypadałoby się przedstawić, zanim cokolwiek ”przeleję” na ekran. Tak przecież nakazuje ogólny schemat kultury osobistej, czy wychowania jakkolwiek to zwał.

Adrian Pompa – tak się nazywam, mówią mi Adek, Adi, Adriano…

Zawsze powtarzam, że coś kieruje nami w życiu codziennym, los tak układa „chodnik”, po którym spacerujemy w trakcie swojego żywota, że nigdy nie wiemy, co może nastąpić jutro.

I pewnie nie byłoby tego bloga, gdyby właśnie tenże los nie zrobił psikusa i nie podarował nowej [kolejnej] drogi. Początek roku zaskoczył mnie i moich najbliższych w taki sposób, że spontanicznie postanowiłem stworzyć swoją markę – adDesign. Jak widzicie nazwa jakoś również się kojarzy. Zaskoczenie nie było miłe, delikatnie mówiąc, ale być może zaowocuje czymś wielkim – bo taki mam plan! Przy okazji wspomnę, że nie tylko ja – Ludzie, najbliżsi mojemu sercu pomogli i pomagają mi tak bardzo, że żadne słowa nie są w stanie tego opisać!

Nie będę jednak zbytnio się rozwijał nad adDesign – to wszystko będę Wam udostępniał za pomocą konkretnych informacji w kolejnych [mam nadzieję] wpisach lub na samej stronie, której jestem po części autorem.

Dlaczego blog, ktoś zapyta?

Powodów jest wiele. Humanistyczna dusza, łatwość i zamiłowanie do pisania połączone z kilkunastoletnim doświadczeniem w branży, pasją, pracą codzienną „ulepiły” w mej głowie pomysł, by oprócz samego miejsca adDesign stworzyć coś innego, oryginalnego, a może właśnie rozpoznawalnego w szerszym kręgu odbiorców.

Tak jak wspomniałem jestem w tej branży od kilkunastu lat, wiele myślę zobaczyłem, doświadczyłem, powiem nieskromnie, że udało mi się coś stworzyć, z czego jestem dumny i nikt mi tego nie zabierze, teraz pora przenosić doświadczenie na własne podwórka!

Mam zamiar wprowadzić Was – Wszystkich w świat wnętrz, form, kolorów, przeróżnych materiałów, ale nie tylko. Bo przecież z tym wszystkim związane są miejsca, ludzie, którzy tworzą, idee i emocje! Dla przykładu: dam Wam informacje na temat produktu, ale również między innymi porady prawne dla architektów ułatwiające codzienną pracę. Szeroko!? Tak ma właśnie być!

Na pewno nie będzie nudno! Zapraszam!